Drobne zakupy zrobiłam. Dokupiłam okrągłą mniejszą doniczkę (jedną już taką mam, ale brakowała mi jeszcze mniejsza na stół na taras), doniczkę podłużną na parapet kuchenny, żółte maliny dla Kubusia - takich jeszcze nie mamy i oczywiście hiacynty, karminowych niestety nie było.