U mnie robota jest bez końca... a i tak nigdy nie będzie tip-top.... wiec nie ma sensu się spinać Po drugie jak wytnę trawy, przytnę hortki to w ogrodzie robi się strasznie pusto.. a tego nie lubię.. Dziś walczyłam z myślami..wyciąć suche byliny bo zasłaniają krokusy, czy nie. Byliny jeszcze fajne takie suche. Zimy nie było to się ładnie wszytko trzyma..
Zostawiłam.. jeszcze jest czas
Te cudo przypomina mi moją trawkę .. podobny kwiatostan, ale nazwy nie znam.. fotek też nie mam za dużo ..bo posadziłam niefortunnie i inne trawy ją zarastają. Muszę zacząć zapisywać co muszę zrobić koniecznie.. np przesadzić tę trawę..
I trawnikowe ..jeszcze żyją ale malutkie są, bo chłop się zdenerwował i wykosił szybko. Mam takich sporo na jednym kawałku... zawsze pilnował ich Everest.. a tym razem strażnika krokusów już nie ma I nawet te krokusy nie cieszą...
Mam taką wąską łopatę na 1,5cm i długą na 20cm. Podstawowy sprzęt do pielenia, bez niego ani rusz w mojej glinie. Poza tym mam tu korę, mam gęsto posadzone i w glinie chwaty też niezbyt rosną.. one są za leniwe by walczyć w takich warunkach
Dziś lekko przyświeciło.. i krokusy od razu się otworzyły. A ja podcięłam sosnę umbraculiferę i przycięłam seslerie. Jak Magnolia i Pszczółka piszą ciąć to ciąć ..z mądrzejszymi nie dyskutuje.