Powoli mija ten mglisty listopad.
Ptaki na wyraj pociekły.
Cisza w przyrodzie, za oknem opad,
i na dodatek przewlekły!
Żeby choć śniegiem nam zabieliło,
lecz nie, ciągle ta mżawka.
Ze śniegiem bardziej by było miło,
choć czasem zawieje "kurzawka".
Mrozu nie pragnę, ot małe 5 w minusie.
Inny by wtedy był przebieg.
Zwłaszcza, że stale na spacer muszę,
pies mój jest w stałej potrzebie.