Przedwczoraj czyli w sobotę po południu było u nas oberwanie chmury i burza z gradem. Pracowałam w szklarni, aż się bałam, ale wyjść nie dało się..wokół jezioro, rabaty pod wodą. Ale na szczęście działa drenaż i woda szybko odpłynęła...Do jeziorka porobiły się wodospady...wyrwało doły, wyrwy...siła wody ogromna... Muszę poprawiać odsadzenia nad jeziorkiem.
Aż lśni, pięknie
Pisałam Sylwio, że jednak nie ominęło Zobacz przed Tomkiem, wodospady płynęły do jeziorka, drzewo dereń przewróciło się. Doły poryło.