Niee.. Nie z dachu Z sypialni No dużo "ogródka", i rabaty wielkie... Dlatego tak mi to opornie idzie.. Brzózki - fajne. Tylko sporo jest luk, do dosadzenia.
bardzo mnie poruszają te kwiaty, choć nie mam ich u siebie...bardzo ale to bardzo przypominają mi moje wczesne dzieciństwo...i siałam je z mamą i pieliłam i cięłam do wazonu ... i dzięki Tobie chyba posieję w przyszłym roku...
U mnie od kilku dni akcja składania basenu. Miała zakończyć się wczoraj, ale przeszkodził deszcz i siłą rzeczy mus kończyć dzisiaj. Chłopcy działają, a ja coś tam zrobiłam w donicy i nie bardzo jestem zadowolona.