to są klocki ... dokładnie ... i zasłaniają brak donic ... kwestie donic wciąż dopracowuje w jaźni zona i mam juz dwa organoleptycznie namierzalne okazy ... wciąż jednak zbyt niedoskonałe by w swiat posłać )))
Madżenko hmm ... z dębu ... bielonego rozumiem ... ...
Madziu ... jak dokładnie wyglada i mierzy wymarzona donica ? ...
I jeszcze:
typowo ozdobna część nad strumieniem:
Część alpinarium- skalniak:
Dla mnie bardzo ciekawe, duże i zadbane okazy rzadkich roślin wrzosowatych: np. enkiantów:
Poza tym jest tam wiele unikalnych gatunków i odmian drzew liściastych, iglaków.
Wiele z nich można kupić w sklepiku.
Wiosną 2012 odchwaściłam wszystko, przekopałam i się zaczęło. Przymiarka
a tu już posadzone
Potem dosadziłam runiankę, w lipcu dosadziłam trawki i jałowce
potem doszły żurawki
W międzyczasie "zrobił się" trawniczek i zabrukowania wokół domku gospodarczego . i i tak wyglądała rabatka jesienią "od tyłu"
i z przodu
Fajne zdjęcie, tak jakby się w lusterku przyglądał
Na każdym wiejskim podwórku były kury , kaczki, gęsi, a przy tym wszystkim korzystały wróble, całymi ogromnymi stadami. Dzisiaj brak drobnych gospodarstw, brak pokarmu, a wróbel szuka szczęścia w miastach przy gołębiach i na parapetach.
To ja dorzucę wersję wiosenną. Koniec maja - kwitną rododendrony....
Wielkie, stare krzewy posadzone pod drzewami, w naszych ogrodach nieprędko osiągną takie rozmiary...
Można sobie wyobrazić, że tak właśnie wyglądają w warunkach naturalnych, gdzieś daleko w lasach Japonii.
I jeszcze:
Robię dzisiaj porządki w zdjeciach i pomyślałam, że to dobra okazja żeby pokazać trochę zmian. Na pierwszy ogień rabata pod sosnami, założona w tym roku.
Tak było jak kupowaliśmy działkę
potem wycięliśmy "trochę" drzew
nawieźliżmy ziemię i posialiśmy trawę
a pod sosnami było tak
w kolejnym roku trawka się zazieleniła i chwasty urosły nawet pod sosnami
.........ale ubawiło mnie to dziecię. będzie pomoc , za kilka lat.
Weszłam , przywitać , złożyć rewizytę . Przeszłam 15 stron , reszta póżniej.
.....a jak duży jest ogród . Pozdrawiam.
U mnie do południa słońce walczyło z chmurkami, ostatecznie przegrało i teraz pada śnieg, ale udało mi się uchwycić ten moment, wyskoczyłam, jak było jeszcze słonko:
Pod śniegiem są żurawki, wierzcie na słowo
Moje stożki zakryte