U mnie znowu sypie. Co mnie cieszy (ze względu na ogród) i jednocześnie martwi (ze względu na problemy komunikacyjne - Warszawa się okropecznie korkuje jak jest trochę opadów - czegokolwiek).
Anka, litości nie masz? Takie truskawki serwować wirtualnie? Gdzie ja teraz o 19.30 najbliższy sklep zaopatrzony w truskawki znajdę????
Pewnie aż u Ciebie słychać, jak ślinkę przełykam...