No i posadziłem konwalniki przywiezione od Danusi - podzieliłem na mniejsze - mam nadzieję, że się przyjmą i w przyszłym sezonie będzie czarna plama Były trzy, teraz jest chyba 13 Pozostało mi jeszcze umyć żwirek
piękne obrazki, piękne więc cytuję je bo klimat pięknej jesieni jest
pozdrawiam
Miło Cie widziec Miro. Jesień faktycznie już widac tylko tego co najbardziej się z nia kojarzy czyli grzybów nie ma, a taką miałam nadzieję że w końcu w tym roku bedą. Pozdrawiam serdecznie.
Martwią mnie szkodniki na wiśniach umbra - małe długie, czarne robaczki, które zjadają listki, zostawiając tylko unerwienie liści. Może ktoś się spotkał z takim problemem przy wiśniach:
Jutro za dnia może uda mi się zrobić lepsze zdjęcia.
Nie wiem co mnie skłoniło do tego żeby je tak intensywnie poprzycinać. Pewnie przestraszyłam się tej wichury, co się zerwała w sobotę - widziałam jak wyginało te cisy, aż bałam się że wiatr wyrwie je z ziemi.
Tak czy owak są już przycięte. Mam nadzieję, że zima nie przyjdzie zbyt szybko...
Obcięte gałązki powtykałam skosem w ziemię (zdjęcie 4), może któraś puści korzonki... A jak nie to chociaż będą gałęzie do okrycia innych roślin.