Agatko pysznogłówka - żaróweczka, ale ją lubię. Po iryskach zostały już tylko zdjęcia. Sarenka kwiatki lubi. Wolę jak je kwiatki niż krzaczki, bo te drugie bardziej niszczy.
Elu nie tak dużo wcale. Choć jak popatrzę na puste doniczki, to jednak niemało. Co robić jak tyle się podoba. Właśnie wczoraj wróciłam z wyprawy w Bieszczady i zauroczył mnie goździk kartuzek. No i kolejne chciejstwo jest.
Tam we wsi jest różnie. Widać od razu czy ktoś lubi ogródek i kwiatki czy nie. Ale z reguły otoczenie domów jest zadbane.
Też mam jedną fioletową, która w jednym miejscu mi zanikła, ale nie wiem czy trawska za bardzo nie zagłuszyły. Ale większość ma się dobrze. Za to biała wcale się tak bardzo nie rozrasta, więc chyba to też zależy od odmiany. Mam ją w jednym miejscu tylko i nie wiem jakby się zachowała w innym.
Wszystko rośnie lepiej jak dostanie kompostu. Ja ta zadziwiona jestem jednym dzielżanem, a właśnie rośnie tam gdzie ziemię z piaskiem i kompostem przekopałam. Może mu się trafiło jakieś bogatsze miejsce.
To akurat teraz jest dobry czas. Ładne są mogę odmładzać.
Już ta sadzonka co tak słabo rosła została podzielona i przesadzone w nowe miejsce. Zobaczymy czy się zabierze za rośnięcie.
Takich wielkich jeszcze się nie dorobiłam.
Violu sarenki widzieć fajnie. Muszę chyba tylko zabezpieczyć przed nimi borówkę amerykańską. A kwiatki odrastają.
Jak pisałam Adze jedna sztuka podzielona i przeniesiona. I tak ledwo rosła, bo pod spodem odkryłam mrowisko. Może się uda.
Ula no właśnie to przygotowanie terenu jest największym bólem. Ile roślin już rozrosło się czekając na miejscówkę. Chyba będąc na działce kijki powbijam i spróbuję to sobie zwizualizować.
Asiu czy ja wiem. Raczej preferuję podstawowe odmiany i patrzę na ich mrozoodporność. Choć nie do końca można polegać na opisach roślin na stronach internetowych. Jednak trzeba testować je u siebie. Nieraz rośliny potrafią pozytywnie zaskoczyć. Np myślałam, że perowskia u mnie będzie słabo rosła, a jednak bujnęła ładnie. A gaura, choć dodawałam piasku, to jednak zimy nie przetrwała.
Taką mam białą. I nie jest tak ładna jak różowe.
Witajcie, projektuję sobie rabatę według Danusinych złotych porad: gracki, hortensje, variegatus,vanilki i żurawki i wśród tego chciałam szczepioną śliwę wiśniową. Nie było nigry to wzięłam pisardi . Cena podejrzanie niska jak za szczepioną na wysokości 160 cm. (68zł)
Stąd moje pytanie
Czy ona jest szczepiona czy tylko tak formowana, żeby była na badylu ?
Miałam pomysł żeby posadzić sadźca ze śliwą wiśniową
Chociaż na zdjęciu wydaje się inaczej to jednak bardzo udany duet i sadziec przy okazji ma wsparcie
Mam go na tyłach, ciężko całego pstryknąć. Zaznaczyłam strzałką. Płot ma 180 cm, więc można wywnioskować wysokość. Chyba zacznę go ciąć, bo mi atakuje biednego kanzana
Jak w ten sposób obsadzisz - dwa drzewa i to takie , które się rozkrzewiają zrobisz sobie piekny tunel. Nie będzie dobrze - jeszcze będzie bardziej wąsko
A jedna piwonia ma oklapłą gałąź całkiem… ale obok wypuściła nową.
Ma ktoś jakieś skitrane plany schowków ogrodowych fajnie wyglądających? No normalnie miejsca brakuje Korci mnie, żeby zrobić coś, co będzie nam zasłaniało część robocza ogrodu i mam ambicje, żeby w większości zrobić to własnoręcznie
Chyba cudów nie wymyślę. Pewnie będzie to takie pudełeczko, ale jakbyście mieli jakaś inspirację zaskakującą to wrzućcie