To znaczy dipladenia, bo nazwa mandevilla jest zamienna. Spróbuj przesadzić i przezimować, jak masz dobre miejsce. Moja ma już trzy lata i w maju wyglądała tak, teraz jest jeszcze większa ale ma mniej kwiatów. A dostałam w prezencie dwie chudziutkie sadzoneczki.
Wróciłam oczywiście obładowana warzywami, bo jeszcze fasolka plonuje, cukinie jak zwykle darzą, trochę ogórków szklarniowych, etc.,
Ale w koszu rowerowym zmieściły się również kwiaty - trochę ucierpiały przez drogę, ale mam nadzieję, ze dojdą do siebie
Na działce zostały inne kwitnące:
moja hortensja wreszcie zakwita - rzutem na taśmę zdążyła jeszcze w lato
w zeszłym tygodniu zrobiłam z niej odkład poziomy - i liczę na sukces
Cynie swoje kwiatowe główki maja na poziomie moich oczu
To jest Mandevilla - dostałam w czerwcu na imieniny i wsadziłam do gruntu, ale wiem, że nie ma szansy przetrzymać zimy. Nie wiem nawet, czy próbować przesadzić do doniczki i wnieść do domu ...
Śliczne, też jestem wielbicielką, moje też kwitną.
A konfiturę będę robiła na pewno, byłam wtedy na wątku u Monteverde. A robiłaś z brązowym cukrem, tak jak ona pisała, czy bez?
Dałam cukier brązowy -ale niezbyt dużo,muszę ograniczać -powidła z samych śliwek robię bez cukru.
Śliczne, też jestem wielbicielką, moje też kwitną.
A konfiturę będę robiła na pewno, byłam wtedy na wątku u Monteverde. A robiłaś z brązowym cukrem, tak jak ona pisała, czy bez?
Jw, mam cztery ślicznie ukorzenione w wodzie sadzonki, zrobiłam je w sierpniu, po obcięciu jednej gałęzi z mojego egzemplarza. Teraz niby nie pora na rozmnażanie, ale na pewno się przyjjmą.
Jeśli ktoś chciałby, mogę przesłać po podaniu adresu na PW.
Wygląda tak
W samym pałacu bogactwo i przepych .Jak dla mnie miejsce nie do zamieszkania ,ale na wiele rzeczy znalazłabym miejsce
Warto przyjechać i zobaczyć to naprawdę perełka .
Po spacerze można się udać na obiad czy deser,serwują dania bardzo zbliżone do domowych
Jeszcze coś się dzieje (chociaż ostatnio bez mojego udziału)
Moje winogrona (muscat) juz nadają sie do konsumpcji, choć nie wszystkie grona tak ładnie wyglądają. Mokre i chłodne lato spowodowało, ze wiele drzew i krzewów zapadło na choroby grzybowe