Witaj podlewam jak jestem, a nie bywam codziennie. Dodam, że nawet jak pada to przez koronę sosen zbyt wiele deszczu tam nie dociera - bywa nawet sucho po deszczu. W wakacje nie było nas niemal 3 tygodnie i hosty jak widać mają się dobrze ) padła w tym miejscu niestety jedna żurawka Lipstick ((( myślę, że znaczenie ma to, że na etapie zakładania rabaty mocno przekopaliśmy ziemię w tym miejscu i dodaliśmy sporo nowej ziemi oraz kory.
tak było wiosną )))))) można porównać wielkość host od dnia zrobienia tego zdjęcia bardzo zmieniło się moje spojrzenie ))) i wiedza )) tak jak jest obecnie również nie może zostać )) no ale to już sprawa przyszłości
U mnie w domu też szaleją jakieś wirusy, ja się jednak dzielnie trzymam. Mąż kurował się miodem i nalewką malinową a syn miodem i soczkiem z malin.
Haniu zdróweczka dużo Ci życzę. oby nam miodek dobry robiły do końca świata i o jeden dzień dłużej