Ania ta trzykrotka biała super

(jak spojrzałam na nią pierwszy raz niecezuralnie mi się skojarzyła hihihihi

)
A teraz relacja co udało mi się zrobić na działce.... nie było tego wiele ale zawsze coś. Po pierwsze padało więc nie było jak a po drugie musiałam w końcu rozpakować "kuchenne pudła".
Koło tarasu mieliśmy taki bałagan:
....po ruszeniu łopatą okazałi się, że piachu po budowie jest tam na głębokość dwóch łopat..... Pierwszy dzień kopałam ten piach a Teść wywoził taczką. Z pod lasu sąsiada woziliśmy dobrą ziemię. Drugiego dnia przyjechał już mój M. i on woził. Po 10 taczkach już nie liczyłam ile ziemi tam napchaliśmy.....
....po zagrabieniu w końcu zaczęło to przypominac rabatę