Na żywo surrealistycznie lawendowa mi się wydawała. Pewnie to też przez kontrast z sąsiadującymi innymi różami Piękne jest tak, czy tak Kiedyś pewnie u mnie wyląduje, ale na razie muszę się zająć tym, co nakupiłam
Parę lat temu, kupiłam przypadkowo azalię. Bez nazwy, tak po prostu robiąc zakupy w jakimś sklepie typu "biedronka", "obi" a może "castorama", nie pamiętam. Ale wiem jedno, że jest rośliną o wiele ładniejszą, niż to co dokupiłam później.
Pomęczę Was jeszcze portretami pomylonej Sarah Bernhardt. Część kwiatów mam dużo, a część tylko minimalne ilości malinowych wstawek.
Kawałeczek dalej kolejna nn. Zostały jeszcze 2, pierwszy raz w tym roku w pąkach
Zakwitła trzykrotka wirginijska, mam 3 odcienie, lekki fiolet, liliowy i ciemny głęboki fiolet (ciemniejszy niż na ostatnim zdjęciu) Słońce odbite od czerwonych i fioletowych płatków powoduje, ze trudno jest uchwycić prawdziwy kolor. Lubię tą trzykrotkę