W cieniu - zacieniona
22:12, 24 cze 2011
Ta co miała być biała -jest jasna cytrynka -też mi się podoba -lubi się to co się ma.
Myślałam,że do Jana wyrobię się z pracami porządkowo-ogrodowymi. W zasadzie tak,miałam już nic nie siać,nie sadzić.Ale podkusiło mnie dziś zabrać wnuka na wycieczkę autobusową po mieście.
Żeby nie było pustych przebiegów,zahaczyliśmy o sklep ogrodniczy.Miałam kupić pierwiosnek-pokazywany przez Emila,Owszem były,ale takie mizeroty,że odpuściłam i w to miejsce fundnęłam: fuksję,pistolet do zraszania,2 rodzaje rzodkiewek,rukolę i zestaw sałat do wysiania jeszcze teraz .
Były hortensje i bukietowe,i ogrodowe,i róże,i miłorząb na pniu.Ale wszystko w takim tłoku,że ja to zwiedzanie szumnego centrum odpuściłam,Donic wszelakich zatrzęsienie a,do różaneczników nawet nie doszłam.
![]()