Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "img"

Okiełznać swoje setki pomysłów - ogród ze spadkiem na północ 11:20, 04 lip 2026


Dołączył: 15 paź 2013
Posty: 12242
Do góry
Okiełznać swoje setki pomysłów - ogród ze spadkiem na północ 11:19, 04 lip 2026


Dołączył: 15 paź 2013
Posty: 12242
Do góry
Okiełznać swoje setki pomysłów - ogród ze spadkiem na północ 11:18, 04 lip 2026


Dołączył: 15 paź 2013
Posty: 12242
Do góry
Kocimiętka - Nepeta 09:56, 04 lip 2026


Dołączył: 16 mar 2020
Posty: 157
Do góry
Ptasi gaj 22:41, 03 lip 2026


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15283
Do góry
Kasiu a ja myślałam, że u ciebie armagedon był. Czarno a później pomarańczowo nad tobą było. Do mnie nie doszło dopiero okngodz 22 padało aż do 1,30 błyskało sie i grzmiało.
U mnie w miednicy dosyć sporej mierzyłam ciut do 7 cm dochodziło.
Wszystkie rośliny leżały rano godzinę otrzepywalam. Balsam się jak przyjdzie mocne słońce i znowu Polski.
Na pierwszym widać też powalona rudbekie
Rano tak wyglądała kapalta



Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 21:25, 03 lip 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14300
Do góry
W czasie piekielnego ukropu niepostrzeżenie nadszedł nowy okres budżetowy .
Wszelkie prace ogrodowe były ostatnio poza horyzontem moich myśli, bo te skupiały się raczej na przetrwaniu . A potem zapomniałam, że planowałam kiedyś jakieś zakupy .
Wczoraj jadę sobie rowerkiem relaksując się przy fajnej pogodzie, aż tu nagle nie wiadomo skąd, nie wiadomo jak znalazłam się przed moim lokalnym sklepem ogrodowym. Późnawo było, ale okazał się otwarty, zatem zawinęłam po kilogram proszku na mrówki. I co ja pacze?! - stoją sobie pęcherznice Magic Ball w liczbie sztuk 4! Te same, których szukałam bezskutecznie, te same, których nie było w mojej ulubionej szkółce, w której jest zawsze wszystko czego potrzebuję… A te se tu stoją niemal od moim nosem! .
Tak się podekscytowałam, że zaczęłam chaotycznie opowiadać, że ach ach takich właśnie szukam, a akurat rowerem przyjechałam, a nie autem i że nie chcę ryzykować wioząc w koszyku a w ogóle to się w nim raczej nie zmieszczą itepeitede, aż pan litościwie przerwał ten potok słów pytając rzeczowo: ile sztuk odłożyć? . Anioł! .
Dzisiaj dzieć podjechał i odebrał .
Ładne są .

Ogród Joanny i Andrzeja od podstaw 21:07, 03 lip 2026


Dołączył: 12 lut 2013
Posty: 12575
Do góry
Mirko,
Po prawej Ascot, po lewej Astrid ...
Ogród Joanny i Andrzeja od podstaw 21:00, 03 lip 2026


Dołączył: 12 lut 2013
Posty: 12575
Do góry
mirkaka napisał(a)


Tak, o tę chodziło, jest piękna, czy zdrowa? jak znosi upały i deszcze?

A ta ciemna na ogrodzeniu?
Masz potem sporo roboty jak przekwitnie, miałam kiedyś Gipsy, piękna ale tak kolczasta i przyciągała mączliki, pozbyłam się jej. Mam jeszcze wielką Lykkefund, piękna tylko 2-3 tyg, potem okropna robota przy cięciu, też się zastanawiam czy nie wywalić. Najgorsze są chciejstwa, potem radość dość krótka i robota zostaje, mam takie myślenie z racji już mojego wieku, niestety, nie młodniejemy

Mirko,
To wyjątkowo zdrowa róża i jako nieliczna z ciemnych róż polecana na stanowiska słoneczne. Bardzo długo kwitnie, ale jak znosi deszcz to przyznaje że nie zwróciłam uwagi. Najważniejsze że nie ma zgniłych mumii po dłuższych opadach.
Jeśli chodzi o ciemne róże zerknij sobie na Gospel, Tuscany Superb i tak tu polecanego Doktorka Jamain.
Osobiście jestem zawiedziona doktorkiem, słabo kwitnie i chorowity wyjątkowo; przynajmniej u mnie.
U mnie bardzo dobrze sprawuje się ciemnoczerwona Ascot.

Ta ciemna róża na dachu altany smietnikowej to oczywiście znana Ci bardzo dobrze Gipsy Boy
Ta róża opanowała już pół dachu, świerka srebrnego i cyprysa nutkajskiego. Wygląda cudnie jak kwitnie i nie ma osoby która by się nią nie zachwyciła. U mnie dość zdrowa, ale szybko się osypuje i mam na rabacie śmietnik.
Nie przycinaniem jej przez ostatnie 2 lata i teraz mam pięknego potwora.
Sezon 2017 u Hanusi 19:58, 03 lip 2026


Dołączył: 10 lut 2017
Posty: 7901
Do góry
Jolu,
Czas odpoczynku latem, trzeba cenić. Bo inaczej człowiek by się zapędził w pracę do znoju. A my przecież dla przyjemności mamy taki ogród, a nie inny. Mamy to, co lubimy. ale umiar też trzeba mieć.

Wielu rzeczy już nie kupuję, bo kto by to obrobił, i po co aż tyle? Więc co wypada, trudno, będzie więcej luzu.

W moim małym ogródeczku II 18:44, 03 lip 2026


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 12064
Do góry
Dorota321 napisał(a)
Jestem już po pierwszej chemii, na pierwszy raz zleciało mi 5 worków z kroplówkami. Przy drugim worku ,, chemii,, miałam jakiś odlot, zatrzymali ją na ok 10-15 minut, bo zaczęłam się źle czuć. Kroplówki leciały od 9 godz do 14.30. Czuję się nie najlepiej, ale wiedziałam, że tak będzie, mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie lepiej.
Orliki mam na prawdę piękne, sporo nasion dostałam od dziewczyn z Ogrodowiska.
U mnie susza to niepierwszyzna, co rok ją mam. Rabaty w miarę możliwości ratuję, ale na trawnik brak wody. Muszę jeszcze podlewać warzywa, a teraz się okazuje, że nie mogę jeść surowych warzyw i owoców, bo będą obciążać moją wątrobę.
t ,,czerwona ,, róża to Souvenir du Docteur Jamain, u mnie łapie choroby grzybowe pod koniec lata, ale ja nie pryskam chemią, czasem drożdże rozpuszczam i nimi pryskam róże. Przepięknie pachnie, bardzo intensywnie.





Też ją mam, siostra wywalała bo chorowitka, posadziłam ją pod brzozą, w cieniu, niestety też u mnie choruje a w tym roku nie wypuściła ani jednego kwiatka, ale tam ma trudne warunki, sucho i ciemno
Masz fioletowego ostrogowca?
A ta druga jaskrawa to co? Dorotko, jeśli możesz to podpisuj róże, bo będę Ci ciągle zawracać gitarę z pytaniami o nie są piękne

Zdrowiej, niech ta chemia Ci pomoże, trzymam za Ciebie kciuki
Ogród Joanny i Andrzeja od podstaw 17:22, 03 lip 2026


Dołączył: 12 lut 2013
Posty: 12575
Do góry
Ogród Joanny i Andrzeja od podstaw 17:18, 03 lip 2026


Dołączył: 12 lut 2013
Posty: 12575
Do góry
Wymarzyłam sobie wrzosowisko 17:09, 03 lip 2026


Dołączył: 02 kwi 2019
Posty: 3224
Do góry
Warzywnik



W szklarni ułożyliśmy chodnik ze zdemontowanych kiedyś krawężników
Wymarzyłam sobie wrzosowisko 16:54, 03 lip 2026


Dołączył: 02 kwi 2019
Posty: 3224
Do góry
Borówki oblepione owocami



Pojedliśmy trochę swoich truskawek
Wymarzyłam sobie wrzosowisko 16:47, 03 lip 2026


Dołączył: 02 kwi 2019
Posty: 3224
Do góry
Kilka zdjęć z czerwca
Na wrzosowisku przekwitły szałwie i ostrogowce. Teraz królują pysznogłówki. Na jesień trochę je ograniczę, więc gdyby ktoś chciał, mogę się podzielić

W moim małym ogródeczku II 16:22, 03 lip 2026


Dołączył: 28 wrz 2021
Posty: 1389
Do góry
mirkaka napisał(a)
Dziękuję ,że się odezwałaś, wszyscy tu myślimy o Tobie i w myślach wspieramy.

Ogród czerwcowy przepiękny, orliki masz wyjątkowej urody, chyba tylko u Ciebie są takie różnorodne i piękne, wręcz niespotykane kolory mają Rosną w gęstych kępach, u mnie przeważnie pojedyncze pędy, choć jeden z nasionek od Ciebie taki niebiesko biały też rośnie w gęstej karpie
Upały teraz wszędzie zrobiły swoją paskudną robotę, trawnik w jednym miejscu już mi się wypalił
resztę ogrodu staram się podlewać, cały taras zacieniliśmy cieniówkami, jest przez to ulga w domu, nie dociera tyle słońca do salonu, a rośliny na tarasie też mają ulgę

Co to za piękna róża czerwona, kiedyś nie lubiłam czerwonego w ogrodzie, ale jakoś z wiekiem chyba mi się coś zmienia, bo ta Twoja jest przepiękna, czy jest zdrowa? Jak się nazywa?
Jestem już po pierwszej chemii, na pierwszy raz zleciało mi 5 worków z kroplówkami. Przy drugim worku ,, chemii,, miałam jakiś odlot, zatrzymali ją na ok 10-15 minut, bo zaczęłam się źle czuć. Kroplówki leciały od 9 godz do 14.30. Czuję się nie najlepiej, ale wiedziałam, że tak będzie, mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie lepiej.
Orliki mam na prawdę piękne, sporo nasion dostałam od dziewczyn z Ogrodowiska.
U mnie susza to niepierwszyzna, co rok ją mam. Rabaty w miarę możliwości ratuję, ale na trawnik brak wody. Muszę jeszcze podlewać warzywa, a teraz się okazuje, że nie mogę jeść surowych warzyw i owoców, bo będą obciążać moją wątrobę.
t ,,czerwona ,, róża to Souvenir du Docteur Jamain, u mnie łapie choroby grzybowe pod koniec lata, ale ja nie pryskam chemią, czasem drożdże rozpuszczam i nimi pryskam róże. Przepięknie pachnie, bardzo intensywnie.



Ogrodowe marzenie Mrokasi cz. II 16:05, 03 lip 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21623
Do góry
Nareszcie pogoda, która nie zabija. Ruszyłam ciąć . Mogłoby jeszcze popadać…


Przycięłam też tawuły na frontowej. I mam taką obserwację - muszę jechać na zakupy. Za łyso jest na tej rabacie. Muszę dokupić szałwii i białych jeżówek. Dosadzę też szałwii okręgowej, która mi się pięknie wysiała na rabacie pod kuchennym oknem. Nie zniosę psychicznie tej pustki a rozrost tujek danica i cherlawych fothergili trochę jednak potrwa.
W moim małym ogródeczku II 16:05, 03 lip 2026


Dołączył: 28 wrz 2021
Posty: 1389
Do góry
ElzbietaFranka napisał(a)
Każda teściowa czy synowa dobra jak mieszkają osobno. Też jestem dobra teściowa i mam dobre synowe.
Skurcz to też moje przekleństwo szczególnie jak w nocy dopadnie. Łykami aspargin i codziennie chociaż jednego banana zjadam. Skurcze to brak potasu.

Ogródek Dorotki zawsze piękny malowniczy. Też pytań co to za rośliny kwitnące szafirowy kolor czy to chabry? A może jeszcze dekoracja weselna.
Elu moje skurcze nie powstają z braku potasu, magnezu, czy braku nawodnienia. Wyniki w tym kierunku mam dobre.
Masz rację, że lepsze są te teściowe, które mieszkają osobno. Mój najstarszy syn mieszka w Anglii, średni ma dom 12 km od nas, a najmłodszy mieszka w Warszawie.
Te szafirowe rośliny to cgabry, niestety sztuczne. Ja w tym roku poszłam na łatwiznę i powiem Ci, że bardzo spodobał mi się ten pomysł, bo chabry są świetnie wykonane, nawet z bliska trudno rozpoznać, że są sztuczne.



Ranczo Szmaragdowa Dolina II 15:50, 03 lip 2026


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 90027
Do góry



Ranczo Szmaragdowa Dolina II 15:47, 03 lip 2026


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 90027
Do góry



Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies