Małgosiu byłaś u Marty? Oj zazdroszcze ja juz tyle czasu sie wybieram i dojechac nie moge
Najważniejsze,że u Ciebie ruszyły i nie masz strat po ziemię. Proponuję nie oszczędzać wody pod miskanty a za kilka tygodni będziesz cieszyć się duży mi trasami.
U mnie trawnik już zwinięty, nie mam chęci podlewać, trudno...
Nie sądziłam, że w Wojtkami taki problem , nie interesowałam się zbyt cisami do tej pory, jedynie tymi żywopłotowymi. Robysty miały ładną zieleń, taką mocno ciemną, tylko jeszcze muszę poczytać o mrozoodporności, u Ciebie jednak cieplej.
No nie do wiary ...jakie wielkie trawy, a ja sie cieszę że u mnie ruszyły ledwie co...a u ciebie giganty...nie do uwierzenia...
I red barony masz większe, dzis u Zielonej Marty też widziałam duże...moje stare przecież ale maluchy...
Widziałam metamorfoże i zywopłocik z cisa - pieknie, ile pracy i kasy włozyliście...ale efekt łał...
Szarość, szarośc, szarośc widzę....donice twojej produkcji (już podziwiałam ) i mebelki po liftingu jak najbrdziej pasuja do nowoczesnych nasadzen u ciebie
Aleś Ty miła, laska kiedyś, a dziś...ale co tam, może zimą poćwiczę i się naprostuję
Oj udane i wyprawa też
na tej rabacie mam 2 Calsapy, 3 Catawbience, 2 Lugano i 6 Alfred
ale będę mieć skubania...