Feeria barw w kompozycjach doniczkowych. Było bardzo, ale to bardzo kolorowo za sprawą dalii, koleusów, kosmosów, jeżówek, kłosowców, berberysów, zurawek, gaury i traw.
Fajne krzesełka ze staroci. Warto szukać. I zardzewiałe kwiaty z Niemiec. Urocza ławka z napisem LIEBLINGSPLATZ
czyli ulubione miejsce. Kiedyś znajdzie właściwą lokalizację, na razie "wędruje" po ogrodzie.
Kompozycje doniczkowe i pierwsze detale ogrodowe, przywiezione w większości z Anglii. Zwierzaczki kamienne - kolekcja się powiększa.
A z tym koniem na spalonej kantówce, wiąże się fajna historia. Dlaczego mam tylko małego konika, skoro w tym sklepie był też duży koń?
Aby zdążyć na czas do Wollerton, musiałam niestety odjechać Dwa lata wspominam już tego konia Tego, którego nie kupiłam. Malownicza ławeczka w altanie również pochodzi z Anglii. Jej przywiezienie graniczyło z cudem.
To dopiero początki chyba najdłuższej w Polsce rabaty angielskiej - 150 m długości.
Docelowo może mieć nawet 530 metrów! Takie jest jej maximum, dokąd dojdziemy - jeszcze nie wiem
Pierwsza rabata zabłysła i kolorami i subtelnością. Nie mogłam się nadziwić, że tak wszystko błyskawicznie się rozwija. Zasługą było odpowiednie przygotowanie podłoża.
Postanowiłam stworzyć pamiętnik - pory roku w ogrodzie Ogrodowisko-Moja Anglia.
W każdym miesiącu/roku wiele się zmienia, za kilka lat nie poznam ogrodu, więc przynajmniej tutaj będę mogła zajrzeć i powspominać, co było a co jest.
Zamieszczę tutaj najładniejsze serie zdjęciowe lub wydarzenia danej pory roku, a może nawet i miesiąca.
Jeśli chcesz zobaczyć najnowsze, aktualne zdjęcia - przejdź do ostatnich stron.
Rok 2017
Królowa 2017 - krwawnica
Historia powstania ogrodu we fragmentach, jest w wątku głównym. Tutaj pragnę przedstawiać najlepsze kompozycje, rośliny i detale ogrodowe, których stale przybywa.
Nasz nowy ogród, cały czas w budowie, jest coraz piękniejszy i coraz więcej ma do zaoferowania.
Ogrodowisko w pigułce.
Pierwsze bylinowe rabaty powstały w maju-czerwcu 2017 roku, po wieloletnim uzdrawianiu gleby, która była 8 letnim ugorem, chwastowiskiem i laskiem siewek brzozowo-sosnowych.
Wtedy ogród był jeszcze "w ukryciu", potem, gdy cokolwiek stworzyliśmy - czekałam na kwitnienie. Cieszyłam się słońcem i kolorami. Wszystko przyszło niesamowicie szybko i było spektakularne.