Grażynko- ja mam ogród w powijakach i jak to Tess nazwała w ogonie ogrodowiska jestem
Powoli to zmieniam. sama wiesz ile lat potrzeba na stworzenie ogrodu. Ja dopiero zaczynam a nie mogę sobie pozwolić na rewolucję w dwa lata.
O, wiem, bo przeczytałam wątek Izy w całości.
Zważ jednak, że ja dopiero zaczynam - na razie ciągnę się w ogonie
Kiedyś może jednak koniec peletonu dojrzę
O rany, ja mam taką wielką drewnianą dzieżę, która wygląda identycznie jak te, co w nich hosty siedzą!
Hmm... jedną mam tylko...
Ale cudnie...
Rynna konieczna, zgadzam się Madżenko w całej rozciągłości.