Pomidory urosły wysokie w tym roku, musiałem dołożyć dodatkowe tyczki. Wczoraj w pośpiechu dokupiłem 8 nowych tyczek.
W foliaku zrobiłem sobie sznurki poziome i do nich przywiązałem pionowe sznurki od pomidorów. Czasem bezpośrednio do konstrukcji. Trochę prowizorka, ale kto wie
Też rano była mżawka ale M sprawdził prognozę i zadecydował że chce kosić. To nie pojadę do szkółki sama gdy on będzie ciężko pracował
Dołożyłam wiórek na jednym tarasie, rozłożyłam sporą górkę. Wyrwałam trochę chwastów. A że nie chce brudzić w błocie i wymieniać kolejnych przemoczonych rękawic zajęłam się układaniem kamieni na skarpie
W słońcu się tego robić nie da, na Czarnek włókninie można się usmażyć
Monia, ten rok jest jakiś dziwny. Własnie przejrzałam zdjęcia z zeszłego roku, żeby pokazać Ci kokoryczkę i stwierdzam, że w porównaniu do zeszłego roku to w tym rosliny są opóźnione o jakieś 2-3 tygodnie i na dokładkę miałam ich więcej, to znaczy były bujniejsze. I też sporo roślin oberwało.
Zmasakrowało mi rdesta pokrewnego, nie kwitł czyściec wełnisty. Sporo irysów i piwonii nie zakwitło. I mogłabym tak wymieniać.
Rabaty co roku są inne u mnie.
No, ale chyba wolę taką pogodę niż upały. Przynajmniej da sie funkcjonować.
Kokorycz biała to roslina rewelacyjna, bo kwitnie cały sezon.
Rośnie w półcieniu i cieniu. Polecam
Jestem bardzo ciekawa co z ta cykorią.
Ale jeśli ona ma podobne liście do mlecza, to mogłam wyrwać.
Jolu, pokazałam zdjęcia kokoryczy wyżej.
Moja też się sieje.
Ja nie lubię typowych różanek, dlatego sadzę wokół róż byliny, ale one tego za bardzo nie lubią. To są królowe. Wolą samotność i podziw tylko dla nich. Dlatego pewnie u mnie słabiej kwitną niż u innych. Mają wokół siebie za gęsto. No trudno, muszą się przemęczyć
Sylwia, oczywiście, tylko prośba, żebyś za jakiś miesiąc się przypomniała.
Ja mam ostatnio pamięć dobrą, ale krótką.
Leczenia dzień x.
Idzie ku lepszemu, póki co odetkało mi trąbę i mogę lżej oddychać.
Kaszelek tez powoli ustępuje.
Dzis juz nie wytrzymalam i wyściubiłam na moment nos za drzwi.
Dobrze, ze pada ale… ślimaki zeżarly mi wszystkie mlode sadzonki jeźówek.
To tak na szybko zauwazylam.
Jakieś dwadziescia slimorów wyciachałam z jarmużu.
Chyba im smakuje wyjątkowo.
W prognozie deszcz przez kolejne dni, straty będą większe bo się towarzystwo rozkręci.
Moja sklecona naprędce grządka sprawuje się nadspodziewanie dobrze.
Ogóreczki rosną. Ciekawe czy zaraza je dopadnie. Wu zeszlym roku doczekalam sie z trzydziestu krzaczków…jednego ogorka.
Zanim zaczely dojrzewać, skosila mi je zaraza.
Ogorki ma tez w duzej skrzyni, trafily tam po wycieciu bobu.
Rośliny przesadzone po robieniu sciezki maja się coraz lepiej. Strat nie bylo.
Tegoroczne jarzmianki cieszą oko. Wiosną kupię więcej kłączy.
Ja parzydła lubię tylko te wysokie, ale doświadczenie z nimi mam ograniczone do szt 5. W tym roku postanowiłam dosadzić do łąki. W jakich cenach teraz parzydła są? Możesz zdradzić? Bo od ceny u mnie zależy ilość szt, a wiadomo do łąki czym więcej tym lepiej
Mam 4 Gat floksów do posadzenia. Pójdą jutro w platanową.
W miejsce po miscantach poprzesadzałam orliki jednocześnie trochę je przerzedziłam. Mam tam jeżówki i marune i dodam floksy bo jeżówki glównie białe i mi różu tu brakuje.. No i hortki lada moment bedą.
W ogrodzie ozdobnym udało mi się poczyścić wszystkie róże. Alden Biesen po tym zabiegu wciąż cieszy oko.
Kiedyś sądziłam, że królową wśród szałwii jest Caradonna. Tak było póki nie doczekałam się zmężnienia szałwii Purple Rain okręgowej. Wciąż ścinam te kłoski, które wyblakły, a ona wciąż tłoczy nowe pędy kwiatowe. Świetnie sobie radzi z suszą.
Zaczynają hortensje.
Przymierzam się do przycięcia bodziszków Rozanne i Rosamoor.