Jestem zachwycona sesslerią tak jak Ty bo się sprawdza do wszystkich połączeń. Mam z nią tylko kłopot wiosną bo tnie się niekomfortowo, ma zbyt miękkie i wiotkie liście. A mam ją w 4 miejscach, wtedy chcę ją zamienić na inną trawę....ale właśnie ... nie ma na jaką
W temacie tulipanów to jest tak że trzeba je traktować jak jednoroczne rośliny, wtedy nie żal. A jak chce się mieć efektowną tulipanową wiosnę trzeba co roku kupić nowe. Ja zdecydowanie z oszczędności wolę pójść w narcyzki.
Masz pięknie Iwonko
pogoda deszczowa współpracuje z plewieniem, już widzę jak będziesz mieć czyściutko niebawem
Ula ja już chyba mam w DNA zakodownane gdzie stanąć, aby dobrze pokazać ogród.
Próbuję z innej perspektywy ale wychodzi jak zawsze.
Stąd mam wrażenie, że przynudzam tymi samymi kadrami.
Niemniej tyle z wiosną się dzieje na rabatach, że trudno mi się opanować.
Tulipanów już nie kupię. Biorę znów od mamy żółte żonkile i dosadzam wkrótce.
Co do seslerii to był czas kiedy przycinałam kępy zwykłymi nożyczkami, ostatnio sekatorem.
To na prawdę niezawodna trawa i chyba żal z niej rezygnować.
Dobrze się będzie pielić po tym deszczu, niech tylko te kilka dni minie.
A ty Ula wreszcie skosisz trawę
Między żółtymi tawułami rosła ogromna kosodrzewina, jakieś 3m szer x 2 m wys.
Wycięliśmy ją i nie żałuję. Fajna przestrzeń otworzyła się na dolny ogród a dziurę załatam kulami cisowymi lub wykrzyknikami... do przemyślenia!
Dereń pagodowy i tulipanki w roli głównej.
Zadowolona jestem z przenikania bordowego koloru po ogrodzie.
Tu i ówdzie jakoś tak wszystko się ze sobą łączy, bordowe buki, berberysy, pissardi, nawet cortenowa paproć rozmiarem daje akcent.
Różowe tulipany i rodki wkrótce ocieplą bordo.
Cisowy okrąg zamiast świerków nabiera coraz lepszych proporcji.
Pomaga przycinanie ... nożyczkami.
Jak świstak sreberka, tak i ja gałązka po gałązce przycinam.
Już trzy razy tak się zawzięłam i jest efekt