anabuko1 ambrowiec u mnie już rośnie 6 lat, choć miał przygody, bo złamał się w pół. Strasznie byłoby mi go szkoda. Pewnie znów posadziłabym tam ambrowca.
Ta hortensja właśnie najbardziej podoba mi się wczesną wiosną, kiedy ma takie listki. U mnie sporo krzewów i drzew przymarzło i ma sporo suchych kikutów. Jeszcze czekam, bo czasem wydawało mi się, że coś przemarzło, a nagle na końcach puszcza liście.
DariaB fajnie cię znów widzieć. Co do azalii, to chyba Maruschki podobają mi się do tej pory najbardziej, oczywiście znalezione na Ogrodowisku. Jabłonka posadzona za umarłą Pissardi i to był chyba dobry wybór. Co do hortensji ciężko powiedzieć, ja mam dwie i obie bardzo żywe, ale skoro odbija od korzenia, to chyba znaczy, że przeżyje.