Kasiu, Izo
Jak miło że wpadłyście. Ale zdjęć nie mam bo aparat się skiepścił. Tylko komórka ale jakość fatalna. ⁹
Chciałabym być kotkiem. One przynajmniej trosk nie mają
Dla Gosi
Jakość słaba ale coś tam widać.
Dopiero dzisiaj skończyłam sadzenie. Cały gabinet sadzonek, jutro jak będzie ciepło na taras
Na ten rok mam dość roślinek. Ledwie żyję.
Perovskia i jeżówki
Floksy
Kłosowiec i nachyłek
Nachyłek i gaura
Ewuś pewnie ze mogę, ale nie wiem co. Tam jest 4m od domu do płotu, okno kuchenne mam małe i dość wysoko osadzone, do tego w kierunku płotu jest spadek. Stojąc w kuchni widzę ogrodzenie od polowy w górę. Na ogrodzeniu pną się wiciokrzewy i miliny. A na dole majaczą trzmieliny, hahaha taka radosna twórczość. ...
A poza tym wzdrygam się na samą myśl o grzebaniu w tych kamyczkach i szmacie, brrrrrr
Jednym słowem potrzebuję czegoś strzelistego, kwitnacego, o niezbyt rozłożystym pokroju...hmmm
I serduszka szykuję się do kwitnienia
Nową donice i nasadzenia: Róża New dawn i jasmina. W środku miskant zebrinus. W rogach wyhodowane w ub roku naparstnice liczę że w tym roku zakwitną po prawej stronie miniaturowa budleja i orlik też mam nadzieję na kwitnienie.Przodem, pasem pójdą szałwie lub kocimiętki - co polecacie? A przy rantach donicy poziomki i mięta.Tymczasowo na środku posadziłam czosnki ozdobne:0)
A teraz wybaczcie, ale na chwilę spadam, bo Monika czeka . Kto ma ochotę do nas dołączyć - zapraszam. Można odkryć nowe mięśnie, tak wszystko boli https://www.youtube.com/watch?v=Fytziy4hfKY[img
A co tam u Was? Mam nadzieję, że wszyscy jesteście zdrowi. Mi biegania brakuje bardzo. Kiedyś odważyłam się zrobić 7 km wokół domu dosłownie, ale nie chcę ludzi wkurzać. Jak nie wolno to nie wolno. Ćwiczę w domu i choć nie cierpię fitnessów wszelkiej maści to wmawiam sobie, że lubię i ćwiczę, bo co poradzić. Przynajmniej wzmocnię kręgosłup i brzuch, a to ważne przy bieganiu . Staram się myśleć pozytywnie i mówię sobie, że z każdym dniem jesteśmy bliżej końca epidemii. Przecież nic nie jest wieczne, koronawirus też do cholery, prawda?
w międzyczasie była chwilunia zimy
obudziły się żby, albo żaba, bo więcej niż jednej na raz nie widziałam. Stefa albo sobie poszła, albo coś ją zeżarło, bo już jej długo nie ma.
przy brzegu sporo glonów, a filtr jeszcze nie odpalony. Mężuś oświadczył, że kupi mi wodery do czyszczenia oczka . Romantyzm aż kipi
teraz magnolia już w rozkwicie
Mój rodek PJM Elite nie zakwitł. Ale cierpliwości mi nie brakuje. Jednego mam takiego skubańca, który jest u mnie pewnie z 5 lat i ani raz nie kwitł. Taka menda.
Tylko nie o PJM Elite mowa, jakiś inny, ale nie pamiętam nazwy.
obudziły się bzy koralowe. Już mają całkiem spore liście. te zdjęcia są chyba sprzed dwóch tygodni, albo i lepiej. Nowe - świeżynki, jeszcze w aparacie
kalina Ann Russel od Syluśki