Kochani, ostatnimi czasy jakoś wychodzą mi tylko podziękowania zbiorowe za Wasze odwiedzinki, ale za to szczere, z samej głębi mojego serduszka: dziękuję
Miałam dwie babcie, ale tylko jedna miała podejście do dzieci, i wszystkie rodzinne dzieci ją uwielbiały. Nigdy nie krzyczała, i zawsze w fartuszkowej kieszonce coś dla nas miała.
Mnie daleko do niej, chociaż już nawet i prawnuki mam. Ale aż tyle ciepła w oczach to chyba nie mam.