To jest piaskowiec. Moi panowie tak układali zaprawę, żeby jej nie było widać. Jest położona w środku muru i tylko część wewnętrzna jest klejona. Podobnie jak przy klejeniu klinkieru.
Tu kupiona na bukiecik ślubny dla naszej najmłodszej córki. Chciała mieć pomarańczowy bukiet kwiatów. Nie wiedziec czemu, hasło "bukiet ślubny" działa jak katapulta do windowania cen. Kwiatki za 50, a bukiet slubny 250 zł, tak lekko. Ja tam nawet i zapłaciłabym. Ale córcię się zbuntowało i powiedziało, że mama "ogrodniczka" jej bukiet zrobi i już. I te cudne kwiaty okazały sie wybawieniem dla moich przytłoczonych odpowiedzialnością ramion . Nic tylko związać i bukiet jest. Na zdjęciu ciemniejszy, niz naprawdę. Świetnie pomarańczowy był
Działkowe wrześniwe dary Aronii ww tym roku było mało, zostawiłam ptakom i dobrze, bo zeżarły. Cisowe owoce jak zwykle szybko padły ich łupem, winorośl obrodziła i zjedliśmy troche my troche ptaszory. Pigwowcowe owoce uwielbiam i przetwarzam. Rodzina czyha bacznie, także przetwarzam. Li i tylko, bo nie jem , je dzieciarnia. Grzyby lubimy wszyscy.
Z hortensjami w tym roku miałam stracha. Cięłam je wcześnie, jak na moje działania ogrodowe. Jakiś mrozik wiosenny spowodował, że w maju wygladały jak nieżywe. Podkarmiłam je kompostem z obornikiem i podlewałam. Wyrosły i zakwitły, choć kwiaty drobniejsze niż zwykle.
Powstał tarasik do drzwi kuchennych. Taki na mały, na stolik i dwa krzesła. Do wykończenia oczywiście, ale wielką ulgą dla starych członków (mych) jest nie wdrapywać się lub wspinać po chybotliwych cegłach. Psy ez zadowolone
Kopię nową rabatę i takie żarełko dla sikor się znalazło (nie jedno, niestety). Wiedziałam, że trochę tych pędraków znajdę. Nie na darmo krety działały mocno, bardzo mocno na części trawnika.
Czy ktoś pamięta, że domek ogrodnika ma mieć zielony dach? W zeszłym roku dostałam od Basi "Tu na razie jest ściernisko" mnóstwo rojników. Posadzone rosną i pięknie sie rozmnażają na rabatach, a miały być na dachu! Przjdzie i ich kolej. Na razie taki oto "zielony dch" mam
Danusiu ,
no trochę nie zabardzo mi idzie to wybieranie ,
wybrałam za dużo
i nie umiem zrezygnować z niczego ,
kombinuję jak by wszytko zmieścić ,
ale widzę ,żę się chyba nie da ,
jak nazywają się te powojniki
piękne ,
jak jeszcze jakieś zobaczę to chyba u sąsiadów posadzę ,
coś ten ogród zaczyna mi się kurczyć