u mnie taka kapiel to raczej nie możliwa, no ten starszy to jeszcze, ale ten młodszy szogun absolutnie, a suszenie suszarką - w ogóle nie wchodzi w grę -Twój piesio się nie boi ???
mówisz, że Twój brudny - hmmm to nie wiedziałaś mojego ten to dopiero potrafi
Nazbierałam znowu pełno siewek, dołuję do ziemi, potem będę wydawać, Cieszę się, że zakwitły.
Złoto i zieleń dominuje. Praca jesienna trwa, jest co robić.
Monia, miałaś wątek, a teraz tylko imię w podpisie, jak cię znajdziemy?
Dzięki serdeczne
Ja już wycinam wszystkie byliny. Wiosna mniej pracy będzie, choc host ciut szkoda, ale jak się ochłodzi i zrobią się obślizgłe, to nie lubię tego, tnę, jak suche.
Z serii brudny pies, bo 3 godzinach ze swoim kolega. Byli ze soba w ogrodku i co chwile sie bawily
Nie patrzcie na lazienke, jestesmy przed remontem.Prawie mi zasnal pod tym prysznicem.
Alu, piękna jesień i wybarwienia. Ciekawa relacja storczykowa.
A Balerina i miskant powyżej, cudne.
Ja mam zamiar w tym roku zdążyć powiązać trawy, też to fruwanie mnie wkurza, pozdrawiam.
A wiesz, ze juz patrzylam na niego. I podoba mi, ze nie jest tak olbrzymi jak Memory.Ale z tego co widze, u nas tez nie do kupienia.Przynajmniej nie w necie.
Marcinków trochę mam.I dziękują za pochwałki
A Marcinka płożącego wrzosolistnego nawet nie widziałam.Oj coraz jakieś nowości i kuszenie.
Piękne te twoje tawuły.Ja ich nie mam.
To podziwiam u ciebie.
Tak jeszcze mamy cudną, złotą polską jesień.ale golizna nam się wdziera pomału.a tej nie lubię.
Ten w rzeczywistości jest niski i bardziej cyklamenowy kolorek
A ten bardziej niebieski