To był wyjazd indywidualny. Wylądowaliśmy na lotnisku Stansed we wtorek i ten dzień spędziliśmy w Londynie. Mąż miał sprawy firmowe do załatwienia. W środę rano wróciliśmy autobusem na lotnisko, bo tam mięliśmy wynajęty samochód. Jeżdżenie po Anglii samochodem to nie lada wyzwanie Zrobiliśmy takie kółeczko wokół Londynu i wróciliśmy na to samo lotnisko w sobotę wieczorem. Tam jest wiele ogrodów, ale szukaliśmy takich topowych na początek, gdzie nie trzeba się również umawiać na zwiedzanie, bo czasu było niewiele.
Środa. Na początek pojechaliśmy do pierwszego ogrodu Coton Manor Garden około 2 godz. jazdy samochodem- tam spędziliśmy 3 godziny. Dojazd około 1 h do hotelu w okolicach drugiego ogrodu Hidcote Manor Gardens, aby zacząć od rana zwiedzanie.
Czwartek. Od rana 2/3 godz. w Hitcoton Garden, następnie po drodze Pola lawendowe, tu króciutko, niecała godzinka. W okolicy jest tez śliczne kamienne miasteczko Cotswolds. 20 min przejazd do następnego ogrodu Snowshill Manor and Garden, zwiedzanie do końca czyli 17.30.
Przejazd około 3h do hotelu prawie pod następnym ogrodem.
Piątek. Od rana Borde Hill Garden. Przejazd 1,5 h do następnego Great Dixter House & Garden. Mięliśmy plan jak starczy czasu to jeszcze Sissinghurst, ale nie zdążyliśmy. Trzeba mieć na uwadze, że ogrody są zamykane 17-17.30 i dużo wcześniej są ostatnie wejścia.
Przejazd 2.5 h do hotelu przy następnym ogrodzie.
W tej okolicy jest dużo ogrodów do zwiedzania.
Sobota. Od rana The Beth Chatto Gardens. Tu już dużo czas spędziliśmy delektując się widokami na ławeczkach, bo musieliśmy wyjechać na lotnisko o 15. Powrót na lotnisko około 1h.
Jest podana mapa, strona internetowa każdego ogrodu, gdzie są podane wszystkie informacje. Pod każdym ogrodem są pokazane inne dostępne w okolicy i odległości do nich.
Ta też często wyjeżdżam w celach firmowych i nieraz nawet nie wiem jaka pogoda w danym kraju była. Z lotniska metrem lub kolejką wprost na targi. Cały dzień w budynku i powrót też podobnie.
Mój kochany eMuś namówił mnie na ten wyjazd i naprawdę bardzo dzielnie go znosił. Od czasu do czasu tylko pytał kto te zdjęcia będzie oglądał. Jestem mu bardzo wdzięczna za cierpliwość i poświęcony czas na moje hobby. To musi być prawdziwa miłość
W piątym ogródku już się mocno wyluzował Przyłapany na gorącym uczynku.
Witajcie
Irenko, mi nie przeszkadza, że jaskółki brudzą, to pomieszczenie to dawna stajnia.
Jest składem wielu rzeczy i stołówką dla kotów i jeży
Damianie, tak, to granica mojego ogrodu, a siatka służy jako zapora dla żmii zygzakowatej, bo miałam już z nią spotkanie.
Sąsiednia posesja jest niezamieszkała, więc sobie tam żyją i wędrują po całym terenie.
Błękitny Anioł rośnie szybko, po całkowitym ścięciu do ziemi wyrasta na 3- 4 metry,
6.06 był tak wysoki, że wiatr nadłamał gałązki.
A on na nich kwitnie
Tak to wygląda.
Halinko, nie trzeba mi przypominać, zapisałam i wyślę
Aniu, kocham zwierzęta, mają u mnie zawsze otwarte drzwi
Stwierdzam, że muszę dokupić lilie i jeżówki
Co robię z Novalis? Gadam do niej W sumie to nic specjalnego, na wiosnę cięcie nisko, trochę obornika, potem gnojówka z pokrzywy i żywokostu. Są już mocno zakorzenione to nie wymagają podlewania. Po przekwitnięciu ścinam niżej, bo wypuszcza wysokie pędy. Zakwita ponownie i kwitnie do pierwszych przymrozków.
Tyle jest pąków na jednym pędzie.
Moja winorośl jest mocno temperowana cięciem, bo do huśtawki nie można by podejść.
Wszystko zależy od odmiany. W warzywniku mam inaczej poprowadzoną. Nisko na prętach. Ta ma tu głównie cieniować. I przy okazji jakieś owoce wydać.
Też u nas skwar panuje. Ostatnio popadało 21 czerwca po długim bezdeszczowym okresie. Ja nie podlewam za często, chyba, że żar z nieba się leje i nie pada jakieś 2 tygodnie. Tylko to co świeżo posadzone częściej. Większość tych zakorzenionych dobrze sobie radzi. U mnie glina pomaga, ale jak wyschnie to skorupa się robi.
Ale w niedzielę wieczorkiem przez godzinkę i w poniedziałek o poranku troszkę podlałam część roślin. Dużych drzew i iglaków nie podlewam. Większość rabat mam wyściółkowanych korą lub żwirem. W kręgu nie mam żadnej ściółki, bo to głównie bylinówka.
Teraz zapowiadali gwałtowne burze, nawet z gradem, ale chmurzyło się od wieczora, bardzo mocno wiało i tylko delikatnie popadało przez chwilkę o 4 nad ranem.
Nocny opad, ale i tak jestem szczęściarą.
racja.. faktycznie.. kurde.. dobra ale trzeba coś zmienić, poszperałem trochę w necie, znalazłem filmik na YT gdzie ktoś ma pompę MHI Omnigena 2200 i ciągnie z niej 4 linie nawadniające więc powinno być ok. Pompa ma 170 l/min, 58m i 5,8 bar:
poniżej wykres dla 2200, zielona linia, także ciśnienie aż tak bardzo się nie traci, ja potrzebuję max 60 l/min.