W piątek wreszcie spadł deszcz.
Nie wiem po ilu tygodniach, straciłam rachubę, ale było już bardzo, bardzo sucho.
Popadało idealnie, długo, obficie, szczęśliwie bez żadnej nawałnicy.
Moja też nie rozwija na razie, nawet nie zaczęła. Ale w poprzednich latach miała kwiatuszki i pamiętam, ze kwitła chyba najpóźniej ze wszystkich. Teraz się zrobiło dużo chłodniej może wstrzymała kwitnienie i czeka na wyższe temperatury? Moja nawet nie zaczyna pękać jeszcze, ale z moją to loteria bo po przesadzeniu mocno chorowała no i jest maleńka ma może ze 30 cm wysokości po przesadzeniu pierwszej zimy prawie nie przetrwała. U twojej pąki mają świeżą zieleń pod skorupką i gałązki zdrowy kolor. Może ją czymś zasil delikatnie...