Czas na fotki, ale tym razem nie moje. Odwiedziłam ostatnio ogrody członków kółka ogrodnika, do którego należę. Nie warto dla nich zakładać osobnych wątków, bo nie ani są ogrodami otwartymi, ani przefantastycznymi. Jednak warto, wg mnie, pokazać parę fotek
Ogólnie Jude jest sztywny. Wydaje mi się, że ma we krwi jakieś herbatnie, bo mój rósł raczej prosto i się nie pokładał.
Tak samo rośnie Brother Cadfael. Musiałabym sprawdzić w książce Austina, do jakiej grupy zakwalifikował obie róże.