P. delavaya tworzy już prawie zarośla, miałam je stąd usuwać, ale chyba zmienię zdanie. Te piwonie najpiękniej pachną, to pewnie rekompensata od natury za niepozorne kwiatki
Po prawej moja pierwsza delavaya. Próbowałam ją trochę ograniczyć na wysokość cięciem.
Kiepsko kwitła, teraz chyba już doszła do siebie, ale czy nie będzie miała dwóch metrów? Ich zdrewniałe pędy z liśćmi u góry trochę nieciekawie wyglądają.
Te dwie młode to piwonie z mojego siewu. Kwitną już drugi rok