W warzywniku zaczyna kwitnąć jarmuż. Posadziłam też dzisiaj buraka, który szczęśliwie przetrzymał zimę w blokowej komórce. Jesienią pisałam Wam, że nie wiem, jak go przechować, a zależało mi na uzyskaniu nasion z tej odmiany. W rezultacie zawinęłam jedną bulwę w papier i nieszczelnie w folię. Dwa miesiące temu był w świetnej formie. Wówczas nawet pomyślałam, że mogłabym go wsadzić do doniczki, postawić na balkonie i gdy będą zapowiadali mróz, to zabierać do domu. Jednak w ferworze codziennych zajęć w końcu o tym zapomniałam. Dziś, gdy go wyjęłam, był nieco podwiędły, ale nie zgnił. Ciekawa jestem, czy urośnie i zakwitnie.
Zaczęły kwitnąć jabłonki. Słabiutko w tym roku. I wyjątkowo wcześnie.
Powoli kończy się czas żonkili. Żegnajcie na rok.'
Natomiast zaczął też rodek cunningham white.