Dzis:
- pousuwalam przekwitniete tulipany /przy okazji pielenie - uzbieralam dwie taczki/
/rutewka zakupiona na zieleni to zycie szykuje sie do kwitniecia

/
- posadzilam w tuneliku pomidory
/te duze to of Tesciowej/
- posprzatalam moj mordor doniczkowy - zdjecia nie bedzie bo wstyd, ale czuje satysfakcje
Podam ze zmeczenia...