Ciężko było coś zabrać, bo na 4 osoby trzy nieduże walizki a rzeczy musieliśmy mieć na temperatury od + 3 do + 36 stopni.
Takie kobitki dopadłam.
I jak się uważnie przyjrzeć to tam w środku są rowery I to jest wyższa szkołą jazdy
Kupiłam tacki - największa ok 48 cm, bo taka się do walizki mieściła.
Pani pokazywała mi środki a ja oglądałam od spodu, bo będą na ścianie wisieć
I torebki z córą zakupiłyśmy i taki kapeluśik co ma Pani.
Przywieźliśmy trochę kosmetyków z awokado, aloesu, mango i ślimaków, oczywiście pieprz, herbata i kawa odpadła, bo nam nie smakowała.