Mireczko, rośliny bezobsługowe to moim zdaniem dobry kierunek, też na takie stawiam. Muszą przetrwać mroźną zimę bez okrywania, a latem być suszoodporne. Takie lubię najbardziej.
Danusiu, chwast to pojęcie względne.

Np. chabry w zbożu to niewątpliwie chwasty, a jak ładnie wyglądają. Brzozy bywają przez ludzi traktowane jak chwasty, ale dla mnie to najpiękniejsze drzewa.
Gosiu, winorośl japońska zimuje u mnie bez okrycia, dorasta do 10 m. Rzeczywiście pięknie się przebarwia, bardzo nierównomiernie, więc przez chwilę jest taki tęczowy efekt. U mnie rośnie na dość słabej glebie, tego lata podlewałam ją w czasie suszy tylko raz. Prawie bezobsługowa.

Brzozowych liści też nie zgrabiam, po zimie same znikną.
Ewuś, roślinki posadzone, mam nadzieję, że się ładnie przyjmą.
Fajnie, że wróciłaś.
Nie mam nowych fotek z ogrodu, więc może chociaż taki jesienny bukiecik.