Powojnik to Arabella. Bylinowy.
Małego artystę zamawiałam w e-clematis, Anna Rafaląt w Ożarowie Mazowieckim. Niedawno odkryłam, że taka szkółka jest tuż pod moim nosem. Odbieram osobiście. Mają świetne powojniki, większość to produkcja Żródła dobrych pnączy.
Przedogródek do poprawki (żurawki). Reszta rzeczywiście bujnęła.
Nad Rozlewiskiem mnóstwo pracy
Muszę zreygnować z części rabat. Po prostu - nie ogarniam. A przecież nie tylko po to tam jeżdzę, żeby ciągle plewić
To?
Dlaczego Cię zaskoczyło? Kule nieuczesane?
No tak - nie umiem ograniczyć ilości gatunków.
Wiem, że zaglądasz, bo czasem znak zostawiasz.
Niestety - nie daję rady zaglądać do Waszych ogrodów.
No ja myslę, że odwaznego nie będzie Pokazałam dzisiaj ponad 70 zdjęć.
Nie zdecydowałam się. Tu jest za mało miejsca.
Tesiu no nareszcie zdjęcia
to zdjęcia co zacytowałam kompletnie mnie zaskoczyło - jak w bajce. Zresztą czarownica gdzie by miała mieszkać? - niezwykle, tajemniczo, cudownie
przecudownie!!!!
Tess.uwielbiam te cieniste zakątki Twojego ogrodu...jezu, jak by mi sie przydało troche cienia
Teresko ten powojnik na wcześniejszych zdjęciach to jakaś bylinowa odmiana?
a Małego artystę gdzie zamawiałaś?
a przed ogródek przepięknie zarósł
a co nad Rozlewiskiem?
O kawie dla kwasolubnych poczytałam no i zakupy powalające obejrzałam. A podciągi mnie powaliły. Masz pomysłowego Dobromira w domu. Umysł ścisły, prawda?
Kasiu, ogródek dziękuje Niestety, tojeść purpurowa nie przeżyła.
Aniu (anbu) - mój gąszcz ma dopiero czwarty sezon. Też będziesz taki miała.
Siakowa - to tylko tak wygląda, że musiały się przebijać. To szło równolegle.
Magnolio - aż się zarumieniłam. Pochwała z Twoich ust mnie uskrzydla.
Pszczółko - pociejowa mam dużo, także na rabatach. Trochę dlatego, że nie umiem zrezygnować z nadmiaru gatunków. Np na rabacie "w urządzaniu" rosną trzy buki (myślałam, że to graby). Wsadzone bez koncepcji. I tak sobie trwają, bo nie mogę się zdecydować, co z nimi zrobić.