Gosiu, bo miałam Swany przez kilka sezonów i tak samo jak u Ciebie łapała u mnie mączniaka (jako jedna z niewielu moich róż), po deszczach robiła się różowa, a rosła na "białej" rabacie, wyrzucała długaśne łysawe pędy i przypominała ośmiornicę: Bez żalu z nią się pożegnałam. Róże okrywowe też mogą być ładne (Aspiryna, Larissa i in), no ale ta wyjątkowo (u mnie) - nie.
Kilka zdjec z dzis: Lubie ten widok