Oj Gabryś, laptop już mam dobry i klawiatura opanowana, to zaś program do zgrywania zdjęć nie taki - muszę mieć porządek w zdjęciach bo tak lubię.
Ten rok specyficzny - kończę wywalanie wrzosów, teraz czas na jałowce.
Konsekwencje suszy / miałam 4 deszcze od zimy/ pokażą po kolejnej zimie efekty.
Dziś podlewałam a w zasadzie zalewałam ziemię na rabatach - jakoś takoś coś mnie dopadł jakiś ogrodniczy dołek w moim ogrodzie.
Uciekam więc do warzywnika i tam udaję że jest ok. bo jest pysznie.
Cebulka, sałaty, koperek, pietruszka, marchewka, kalarepy, buraczki, jarmuż, porzeczki, owocki świdośliwy - pycha - sama mi zasugerowałaś żebym tam siedziała to siedzę i się objadam no i podlewam a i dosiewam bo co ujemy to staram się dziury zapychać - wysiałam buraczki, wsadziłam kolejny jarmuż i sałaty i cebulkę.
wizyta w klamociarni
te horty zupełnie pospolite i oszukane - pierwszy raz nacięłam się na All. Kupowałam jako Schloss Wackerbarth, a okazały się zwykłe różowe. Pociecha jest taka, że pięknie się przebarwiają jesienią
Przy buku Purpurea Pendula powoli wymiękam ale z Inversą jeszcze powalczę, dwa związane trzymetrowe kije leszczynowe ze spiralką do załapania czubka , moja super drabina z której robiłem podbitkę plus dwóch gości do trzymania i spoko , będzie najwyższy Inversa w powiecie a może jeszcze dalej
nowe zeszłotygodniowe zakupy - dwie horty ogrodowe, dwa ostrokrzewy i kilka floksów pod piwonie, bo sprawdzają się tam i zagłuszają chwaściska
ostrokrzewy przerobione na drzewka
No co tu się na moim wątku dzieje.
Oj łobuzy - mam jak zwykle jarmuż i może być koktajl .
-----------------------------
Kochani - dziękuję za wszystkie wpisy, pytania, telefony i pogaduszki ogrodowe.
Nie da się wymknąć po cichutku . Jak dobrze że jesteście.
Jestem nadal niezorganizowana wirtualnie i mam dyskomfort i nawet zdjęć mi się nie chce robić a te które robię są fatalne.Suche jakieś.
Jest winowajca - susza.
Tak.
Susza i upał.
Albo upał/ mocne słońce/ i susza.
Wiem sporo osób tak ma ale to jest niebywałe żeby zaraz po stopnieniu śniegu początkiem kwietnia nastało suche i upalne lato.
Mój M. mówi że wydaje mu się że lato się kończy. No cóż liście z brzozy suche zalegają na trawniku.
Wiele osób ma przepiękne róże w tym roku. Owszem miały dobry start, potem je podlewałam a jak zakwitły to spalało je słońce takie sierpniowe .
na prowadzenie zdecydowanie wysuwają się hortensje ogrodowe
ta ciemniejsza to Renata od KAsi, a ta jasna niebieska ukorzeniona jest z patyczka
to kultowa hortensja - powstała z dokładnie z tego patyczka. Byłam wtedy z Igą w ciąży i rosła niedaleko placu zabaw. Tak mi się spodobała, że uszabrowałam patyczek. To był 2014 rok. Teraz jest już duży krzak
Zazdroszczę, im bliżej tym dalej. Wieki tam nie byłam a mam godzinę drogi Aniu jaka masz odległość między choinami a rodkami? Rodki będą duże?
Edit. Śliczne hortensje
jak tak dalej pójdzie to przejdziemy na cukiniową dietę
śliczna różowa pysznogłówka, ale skąd ja ją mam???
wyyyysoooooki liliowiec od Agani fajnie zgrał się kolorystycznie z różą