Dziś w ogrodzie weekendowo i inspekcyjnie. Strat po wichurze nie ma, kilka różyczek ucierpiało, ale to i tak za chwilę byłoby do wycięcia. Nie smucę się z tego powodu. Nowe za chwilę będą.
Kasieńka wspaniale było Was gościć . Czas zwiał jak zwykle za szybko. Miałam się doradzić w kwestii hamaka i zagadałyśmy się, cholercia. Buziol wieeeelki dla Was kochani i uściski dla Oliwki . Powiedzcie Jej, że jesteśmy pod mega wrażeniem jej talentów, zaradności i rozsądku .
Foteczki na pamiątkę
dziękuję za przepiękną latarenkę i roślinki.
mus się rozgrzać przy herbacie. Mam nadzieję, że się nie pozaziębialiście
i jeszcze kwiatuszek dla Cioci