Dziś porobiłam zdjęcia swojej kolor na żywo bardzo zbliżony do Ascot.
Przekwitający kwiat robi się taki bledszy ale tylko troszkę. Mojej chociaż najbardziej rozwiniętej nigdy nie widać słupków, a płatki tworzą taką falbankę.
Wiesz, ja mam trzy krzaczki Heidi, więc nie ma przeproś, coś musi kwitnąć. Foty to foty, dobry aparat, dobre światło, kadrowanie i jakoś tak wychodzi.
Tym zasilaniem to mnie zaintrygowałaś. Muszę eMa pomęczyć. A to może trzeba po prostu pompkę wymienić na taką podłączaną pod normalne zasilanie?
Liatry jeszcze raz, lubię te ich zielone świece zanim się rozwiną:
Ciurkadełko na solar teoretycznie fajna sprawa, ale jak już napisałam bateria musi być non stop na słońcu. Donicę zaraz wstawię, ale na razie to jeszcze nie wygląda oszałamiająco
Tawułki trafiły tam przez przypadek, trzeba było je "na chwilę" gdzieś przesadzić, ale podobają mi się na tej rabacie i tam zostaną.
A jak się mają Twoje sporobolusy? Moje ładnie się "wieszają", ale trochę środki niektórym łyse się zrobiły. Szałwię powinnam ściąć, ale tak mi się nie chciało w ten upał.