z tym implantem niestety w czasie się odciągło ubytek w kości 4 miesiące czekania na wygojenie i dopiero będzie można robić ...ech ....nie mam wyjścia ...
a runianka nabiera pomalutku zastanawiam sie ,czy można takie młodziaki czymś zasilić
spacerek w Dniach Azalii zdjęcia nie oddają uroku -telefonem niestety
buziaki wieczorne
Aniu dziękuję , hosty sa piękne.( w nocy będę tworzyć zestaw dla ciebie
Deko odpocznę .
a orliki tez fajne,ładne, wszędzie pasują.
Ja ma je w rożnych miejscach.
Kilka siewek znajdzie się dla ciebie
Ja lubię rożne rośliny. I co mam to pokazuję
Dziękuję za miłe słowa.
Wczoraj był intensywny dzień.Od rana, plewienie.ale i w rabatach i warzywniku ogarnięte.Korą wysypałam braki w rabatach.Poprawiałam jedną rabatę.
wykosiłam trawę, podlałam rabaty i warzywka.
Deszczu u mnie dalej zero!!
Następnie zabrałam się do wycinania owego iglaka.Dostałam w prezencie akurat azalkę wielkokwiatową Cecile.
I tak gałązka, po gałązce,, kuł niesamowicie.
Ale co tam cel wyższy
I potem został sam trzon drzewa na 0,5 m.I co sekatorem nie dało rady.
Ja sama męża nie ma.Azalka nowa w donicy.
Sobota.Jak to , na niedzielę tak zostawić.Poprosiłam sąsiada o pomoc i przez pól godziny ręczną piłką ścinał mi ten pień-kikut z gałązkami .Najpierw Gałązka po gałązce .Ale cel osiągnięty.Ścięty iglak!! Wieczorem go jeszcze spaliłam na ognisku.
I tak cały dzień do nocy pracowałam.
Dziś sąsiad mi powiedział,że patrzył, jak chodzę i robię non-stop , robię, i chyba dotąd aż padnę.I tak było o 22 poszłam spać .
Dziś rano podlałam ogród koleżanki.
Obiad,Cukinie w w doniczkach, trudno niedziela, podsadziłam do gruntu.Potem podlałam swój ogród, trochę u sąsiadki z zaległymi imieninami.Śliwa miała już mszyce, to szybko oprysk.
Obchody ogrodu
Trochę zdjęć ..
Dzień zleciał nie wiadomo kiedy.
widok ogólny jeszcze z iglakiem
azalia Feuerwerk
a tutaj były przymiarki z nową azalią Cecile
Te zdjęcia z boku zrobiłam, bo chciała bym pociągnąć pasy na tej rabacie.
Od płotu byłyby graby w rozplenicach. Zostawię dwa rzędy rozplenic i pociągnę je do końca. Myślę o pozostawieniu pierwszej i trzeciej rozplenicy od płotu. Czyli tych dwóch po dwóch stronach pierwszej hakuro. Te środkowe wylatują, bo są za ciasno.
Sadziłam je co 70 cm. Teraz będą co 140. Pomiędzy nimi muszą się jeszcze zmieścić graby.
Myślę, że nie będzie za dużo. W końcu to potffory