No to w końcu kilka zdjęc. Ale zacznę od tego, że zamówiłam cisy i gośc przywiózł mi 20 szt i każda inna . Tzn. jedne miały plakietki ,że to hilli a te różniące się były bez plakietek. Pewności nie miałam, ze to te same i ich nie wzięłam

U nas naprawdę trudno o dobry towar a przez internet ryzyko jest jeszcze większe. I tak po oglądnięciu jakieś 2 tygodnie temu odcinka "Maji w ogrodzie" gdybam czy cisów nie zamienić na tuje hoserii, które tam panie projektantki cięły w sześciany.
A teraz podzielone i posadzone rozplenice. bardzo marnie wyglądają...