Moje czerwone owoce będą 13 czerwca.
Bo na św. Antoni pierwsza jagódka się zapłoni, a na św, Jan-jagód pełen dzban
I raczej w mojej okolicy to się sprawdza. Wczesne truskawki to przywożą z "centrali".
Izabelko, muszę ten przepis do kajetu zanotować.
Jolu, nie spodziewałam się tak wysokiego żeleźniaka. Co prawda, w ubiegłym roku pisałaś, że się rozrósł, ale nie miałam wyobrażenia w jaki sposób. Będę meldować pojawienie się koloru. Na razie u mnie takie kolory: