A teraz obiecane fotki.
Znowu byłam w Holandii. Ciągnie mnie do tego kraju nie tylko dlatego, że to kwiecisty ogród Europy. Przede wszystkim tęskno mojemu sercu, bo mieszka tam cząstka mnie…bo jest to piękny kraj…bo wspaniali ludzie…bo tylko tam są 300 letnie wiatraki, które uwielbiam ….bo wyśmienite żółte sery…bo ścieżki rowerowe… Oj, długo by wymieniać…
Ale zobaczcie sami.
Kilka migawek z Holandii…
wiatrak w Culemborgu
i starówka
port jachtowy
moja ulubiona ulica ze szpalerem „ukrzyżowanych” drzew i akcent polski, czyli plac Chopina