Super, że tak go pokazuję Każda sobota od świtu do nocy na tempo./. bez obiadków i przerw.. jeszcze warzywnik i szklarnia.. i już może sobie sam radzić.. to co konieczne ogarniam.. Brak czasu ma zaletę, łatwiej wyciepać wiele rzeczy
Dziś 1/3 sosny, krzak jakiś i drzewko na skalniaku.. i przycinałam co się da.. a i tak to kropla w morzu potrzeb..
Myślałam, że jak posadzę to potem będzie już fajnie, a to czym starszy ogród tym więcej roboty w nim.. Oj ja głupia
Agatka zasypana jestem chwastem i to nie mikro chwastem, a takim, że roślin nie widać
z tym walczę właśnie
zobacz
dolny bieg strumienia ogarnęłam górny został do poniedziałku
Rasputin, Bona i Łokietek , to dobry wybór???
Acha i padł mi klon nad oczkiem.. tak, że nie tylko ja mam straty klonowe Szkoda, go tak fajnie się prezentował nad oczkiem.. dobrze że sadziłam małego i za 20 zł.. mniejszy żal..
Ale szkoda i tak bo był już duży
Sprawdzam i rok temu miał też już liście A w tym calutki suchy..
No i mam lokatora!
W tym samym miejscu, w którym dwa lata temu trzmiele ziemne miały gniazdo i które zostało rozgrzebane przez nieznanego intruza. Dziurę po gnieździe zasypałam. W ub. roku w tym miejscu ukazał się spory otwór do jakiejś nory. Mąż nakrył otwór sporym kamieniem. Dzisiaj zastaliśmy kamien odsunięty i otwór znacznie powiększony!
Szerokość otworu do nory około 16 - 18 cm.
Co się tu mogło wprowadzić?
Będzie, chyba, że padną.. dziś poszłam posadzić dalie do doniczek... ..
Dalie nie posadzone, tzn kilka i to już po ciemku I ledwo żyję.. z każdego kąta piszczy wszytko , że to jest konieczne, pilne. Nie jestem w stanie dojść w jedno miejsce by nie zrobić 10 innych.. bez obiadu, bez kawy... cały dzień.. i śladu nie widać
Ta wiosna przyszła nie dość że późno to od razu wkroczyło lato.. czas się skurczył..
Marzyłam o domku z ogrodem, no i mam...Dom jest, ale ogród dla żółtodziobów takich jak ja, to coś ponad moje siły.
Mały krok planowy...
Na zdjęciu kawałeczek do (póki co) zagospodarowania...wstawiłam takie roślinki, czy to ma sens?
Robaczki i różne takie żyjątka
jak widać biedronki wcinają nie tylko mszyce
nie mam pojęcia co ona je, ale jej smakowało
a może z głodu Dziad to i kiełbasę zjadł