Oczywiście oczywiste....
Ale dobrze, że zwracasz uwagę i proszę o jeszcze, bo i tak obawiam się, że mogłam to zrobić coś źle lub za mało dokładnie.
Zastosowałam 5ml/1l RT i zużyłam cały roztwór sporządzony na 200 ml spirytusu.
A poza tym powinnam (tak teraz myślę) najpierw dobrze zmoczyć wodą odkażany teren, wtedy roztwór wsiąknąłby głębiej.
Jeszcze załaczę zdjęcie przekroju pnia tuż nad ziemią. Zauważyłam, że choroba zaczęła się jakieś 3 lata temu, gdy odcinałam podejrzanie wyglądającą gałązkę. A może jeszcze wcześniej? Część korzeni była martwa.
Toszka,zapomniałam się pytać o cisy.
Ten mój zywoplot ż cisa można powiedzieć,że już ma docelową wysokość,no może jeszcze ż 10 cm może urosnąć Cielam je w marcu ale zastanawiam się czy jeszcze je obciąć tak o 1/3 wys. One i tak rewelacyjnie się rozrosly od tamtego roku ale jak widać do gęstego żywopłotu jeszcze im daleko...