W Gąszczu u Tess
23:08, 18 kwi 2018
Orientalny, chyba. Kupiłam kilka lat temu na giełdzie na Broniszach, jako wypasioną roślinę. Czy ma jakąś nazwę - nie wiem, mogę poszukać metki, ale nie obiecuję, że znajdę
Cieszę się, teraz to już nic jej nie zabije. Pamiętaj, że jej matką jest Toszka - to musi dać radę
No to teraz czas już na fotki aktualne, z minionej niedzieli.
Kwitną - i upojnie pachną - hiacynty.
Kończą kwitnienie przylaszczki, obok rozpoczęły białe cebulice.
No i szykują się korony cesarskie.
tem, i pryskałam w sobotę prewencyjnie PW.