Aniu, jesli tylko znajdziesz czas to wyskub lub zetnij te kłosy. Kwitnienie bardzo osłabia carexy, a przecież i tak marna to ozdoba.
Odnośnie oprysków (OW I HT) bukszpanów. Potwierdzam. Warto. Dwa lata temu grzyb mi dopadł jedną kulkę i wyglądała ona jak jeż z łysymi patykami. Przycięłam, odkurzyłam starannie z suchych resztek, wdrożyłam opryski i kulka jest jak nowa sztuka, prosto z salonu Kupione buksy muszą się zaaklimatyzować i "włączyć" odporność. W zeszłym roku, na którymś wątku były rozpisane opryski buksów z plantacji. Po prostu strach się bać. Po takich intensywnych (co 2-3 tygodnie) opryskach rosliny w praktyce nie mają "systemu immunologicznego". Po odcięciu od oprysków wszystko je dopada niczym pacjenta po rocznej kuracji antybiotykowo-sterydowej. Dlatego tak dużo nowo kupionych buksów pierwsze 2-3 lata choruje. Eko opryski wspomagają je, pozwalają na wytworzenie autosystemu ochronnego.