Byłam niepocieszona, ale widać tak musiało być. Przynajmniej zobaczyłam, na co "stać" moją glinę (niestety, geolodzy nie pozostawili złudzeń - na 3m glina, na szczęście głównie piaszczysta). Niby widziałam, co sie dzieje, ale wciąż miałam nadzieję, że wystarczy nawieźć ziemi i podwyższyć teren (jak widać na zdjęciach, u mnie sporo niżej w porównaniu do sąsiadów).
Tak było wiosną tego roku
a tak jesienią, już po rozplantowaniu humusu
Zapadła decyzja - najpierw robimy odwodnienie. Całe szczęście, że nie zdążyłam niczego posadzić, bo by wygniło jak nic. Rok jest co prawda wyjątkowo mokry, ale nie wykluczone, że w kolejnych latach nie będzie powtórki z rozrywki...