Dla Miry (i nie tylko) moje "domowe" donice z sukulentami. Wszystkie widoczne tu sukulenty są przeznaczone do wnętrz. Należą chyba do rodziny "gruboszowatych", bardzo je lubię, bo są niekłopotliwe.
ha ha poroznika to sobie trzeba samemu wychowac, moj w kazdym badz razie nie byl sasiada mam wolnego ale go nie polecam
My jedziemy na swietowanie 100 urodzin rolniczego czasopisma. Postanowili zaprosic czytelnikow i tak mamy ta wycieczke calodniowa za darmo, tylko do Passau musimy dojechac a reszte juz organizuje redakcia z jazda szampanem, obiadem ciastem i kawa i wykladami.
Dziś wygrabiłam liście z trawnika - to już ostatnie, co prawda poukrywały się jeszcze skrzętnie w niektórych miejscach, ale zgniją zimą, a resztki wygrabię wiosną. Mam dość i pęcherz na palcu od grabek
Przepiękne ujęcia, komórką?? szacun. cienie rzucane przez drzewa i to światło pomiędzy nimi, bajka. We Wrocku było pięknie, słonecznie ale chmury przyszły i już jest ciemnej.