Danusiu, Maniek w przeciwieństwie do jesieni kolor trzyma całosezonowo
Jeszcze magnolie w liściach, ale to już nie to samo i słoneczka jak na lekarstwo
Matko bidula, może grypę masz, dlatego tak cię łamie w kościach? Kuruj się, to nie przelewki. Trzymam kciuki, żebyś szybko wydobrzała, miałam raz w życiu grypę z taką gorączką (i w dodatku byłam w ciąży) iw iem że to koszmar.
Co do brzózek, one są zaplanowane w rogu działki o tutaj:
na razie trzy sztuki ale jak by się okazało, że znajdę w super cenie, jakąs okazję, to może i 5 wezmę (musi być nieparzyście hehe), kiepsko widac w tej gęstwinie roślinek.
tam gdzie strzałki:
No a irga na samym dole skarpy np.,major będzie się wiła na gabion ,można ciąć ewentualnie a nad nią róże czerwone Fairy ,albo zamiast irgi przywrotnik ?Na mojej skarpie przywrotnik ,do róży ładny byłby jeszcze bodziszek korzeniasty ,jesienią liście ładnie się przebarwiają i nie znika na zimę .
No to teraz się dopiero zacznie
Tak wygląda ta rabata z lewej strony :
Limki i gracki chciałabym zostawić. Trzmielina tutaj też bardzo ładnie rośnie ale oczywiści będziemy przesadzać jak będzie potrzeba, bo chyba za blisko gumbala będzie.
a tu z bliska aktualne :
Na pewno brakuje tam zimozielonych bo łyso na wiosnę jest bardzo.
I przed domem hortensje ogrodowe cotton candy i blueberry cheesecake
Zachwycaja mnie barwa lisci
W nastepnym sezonie musze zadbac o to zeby hyly lepiej wyeksponowane
Dawno nie wstaeialam aktualnych zdjec, a w ogrodku juz jesiennie bardzo.
Zurawkowe oczko z daleka i na zblizeniu
I zurawka z siewu, ktora wlasnie postanowila zakwitnac a za nua berberysy erecta - przesadzane w tym roku latem:
Wszystko mam zarosniete - chyba juz od miesiaca nic nie robilam w ogrodku. Najpierw przez nadgarstek, a potem przez pogode. Teraz wzielam dwa dni wolnego /wczoraj na leczenie zeba, a dzis pewnie w domu cis zrobie bo w deszczu o tej porze roku nie lubie pracowac na zewnatrz/, a pewnie dopiero w sobote cos da sie zrobic bo ma sie przejasnic.
Mirka to przesadzaj swojego cisa i zrelacjonujesz jak poszło i przede wszystkim jak wielkie miał korzenie 4-5 lat temu przesadzałam około 13 letniego złotego cisa (nie pamiętam nazwy odmiany). Był dość spory bo miał pewnie z 1,5 m wysokości i podobnie szerokości. Przez dwa lata bardzo to odchorowywał - musiałam wyciąć lub skrócić sporo gałęzi. Teraz zabrał się do życia ale niestety co najmniej połowy go nie ma
Pamiętam, że miał dość głęboko korzenie a niestety wykopywaliśmy go ręcznie - więc straty w korzeniach były spore...
No tak - takie spotkania po 20, 30... latach tak wyglądają . Niestety pozbawiają nas złudzeń, że czas dla nas stoi w miejscu
Tutaj hortka Magical Candle też na różnym etapie pomimo jesieni
Mirella, smagliczka to chyba jedna z najbardziej wytrzymałych jednorocznych - nawet lekki mróz jej nie straszny i cały czas od maja kwitnie
Hortensja Vanille Fraise pomimo jesieni wciąż w rożnych etapach rozwojowych
tutaj w barwach mocno jesiennych...
a tutaj dopiero co rozkwitnięte kwiatostany ale takie trochę inne niż latem - od razu z lekkim zaróżowieniem...
Bardzo podoba mi się ta wersja. Odnośnie berberysu Golden Gem, to ja go mam już czwarty rok, zimuje bez problemu w ogóle nieokrywany. Ale tu u Ciebie jako coś żółtego zimozielonego widziałabym trzmielinę, z czarnym konwalnikiem fajnie to kolorystycznie gra.