W internecie natknęłam się na taką oto kompozycję:
https://pl.pinterest.com/pin/579345939537096640/
Skradła mi serce.
Wzięłam się do roboty i zinterpretowałam ją na własny użytek.
Jak bardzo odbiega od pierwowzoru i czy ktokolwiek z Was zauważy jakiekolwiek podobieństwo jest rzeczą wielce wątpliwą.
I śmiechu warte jest moje jej wykonanie.
Ale wiecie co - ja wyobraźnię mam bujną i jak ją uruchomię to może ostatecznie nie będzie tak źle...
tylko niech te mikrusy podrosną.
Jak napotykacie na jakiekolwiek problemy z identyfikacją tych karzełków to podpowiadam:
sesleria, szałwia, rozchodnik, wilczomlecz.
Gabarytowo większe to:
golden tuffety i nieszczęsny oczar.
A pustkowia obsadzone są cebulami.
Na razie.
Tymczasowo.